USS Phoenix
Logo
 Informacje o odcinku
 
Serial:The Next Generation
Tytuł:Encounter at Farpoint
Tytuł polski:Gorsza rasa (ITI)
lub Spotkanie na Ekstremum (TVN)
 
Numer sezonu:1
Numer odcinka:1
Numer produkcyjny:721
Data premiery w USA:11-10-1987
Data gwiezdna:41153.7
 
Reżyseria:Corey Allen
Scenariusz:D.C. Fontana i Gene Roddenberry
Muzyka:Dennis McCarthy
Gościnnie występują:John de Lancie, DeForest Kelley
 
Ocena odcinka:7.7
Liczba oceniających:328
Oceń w skali 1 - 10:
Cytat:    McCoy o Enterprise-D: To nowy okręt, ale nazwę ma właściwą... Traktuj go odpowiednio, a wtedy zawsze dowiezie cię do domu.


Opis

Załoga federacyjnego okrętu Enterprise zostaje oskarżona o wszystkie zbrodnie ludzkości, a następnie poddana próbie przez tajemniczą, wszechmocną istotę, nazywającą siebie Q.



Minirecenzja

Videorecenzja


Streszczenie

Pojawia się potężny okręt. Klasy Galaxy. To USS Enterprise, NCC-1701-D. W oknie sali odpraw widzimy łysawego mężczyznę, który dokonuje zapisu do dziennika pokładowego. Wydaje się być dumny z faktu, iż dowodzi tym okrętem.

"Dziennik dowódcy, data gwiezdna 41153,7. Enterprise został skierowany na planetę Deneb 4, leżącej na granicy znanej nam galaktyki... Gdzie mamy dokonać inspekcji placówki 'Farpoint' zbudowanej przez jej mieszkańców. Mamy uzgodnić, czy obiekt odpowiada wymogom Floty."

Picard wchodzi na mostek. On sam cały czas jest pod wrażeniem tej ogromnej konstrukcji. To najnowocześniejszy okręt Federacji. Choć z niekompletną załogą. Brakuje m.in. pierwszego oficera - Williama T. Rikera, który ma zameldować się na Deneb 4. Ale za to są: Troi, Yar, Worf i Data.

Po drodze na Deneb 4, Data zastanawia się nad znaczeniem słowa "węszyć", jednak jego dygresje przerywa Troi meldując o obecności potężnego umysłu. W tej samej chwili pojawia się potężne pole siłowe, które obejmuje wielką część przestrzeni więżąc w ten sposób Enterprise. Picard nakazuje zatrzymanie okrętu. Niespodziewanie pojawia się mężczyzna w towarzystwie światła, ubrany w hiszpański, średniowieczny strój. Zdradza, że jest zły. Każe nazywać siebie Q. Od razu rozkazuje wracać Picardowi do jego systemu słonecznego. Sternika, który sięga po fazer neutralizuje od razu (zamrażając). Picard bierze broń z jego ręki i tłumaczy przybyszowi, że tak ustawiony fazer nie zrobiłby mu krzywdy. Q: "czy znając ludzi, oddałbyś się w ich ręce bez walki?". Q powtarza swój rozkaz: ludzie mają wrócić tam skąd przybyli, albo niechybnie zginą. By wytłumaczyć Picardowi o co chodzi przebiera się za pstryknięciem palca w mundur wojskowego Armii Stanów Zjednoczonych. Przekłada na ich język swoją prośbę: "musicie wrócić do domu i zabić komuchów. Ojczyzna potrzebuje ludzi honoru". Później zakłada kostium z okresów wojen nuklearnych i ponawia "prośbę" o powrót do domu. Po czym znika dając jasno do zrozumienia, że jeszcze tu wróci. Picard planuje uciec, i rozłączyć statek w czasie lotu w warp. W tym celu do maszynowni schodzi Worf i dokonuje niezbędnych analiz. Po powrocie Picard zarządza ucieczkę. Okręt wchodzi w warp. Ale Q, a raczej jego siatka ograniczająca przyjmuje formę kuli i podąża za statkiem. Enterprise-D ucieka z prędkością 9,2 i przyśpiesza do 9,3. Jednak kula jest blisko i jeszcze się zbliża. Okręt zwiększa prędkość do 9,5, choć kula cały czas jest tuż za nim, lecąc w warp z prędkością 9,8... 9,9. Picard zarządza oddzielenie spodka. Jako jego dowódcę wyznacza Worfa. Klingon oczywiście stawia się, ale nie ma nic do gadania. Kapitan, Tasha, Troi i Data przenoszą się na mostek bojowy. Załoga opuszcza część napędową i przenosi się do spodka, który poleci na Deneb 4. Natomiast Picard i resztki załogi stawią czoła ścigającej ich tajemnicy. Na mostku bojowym pojawia się również O'Brien. Kapitan nakazuje wystrzelenie kilku torped, które mają zostać zdetonowane na drodze Q, by odwrócić jego uwagę od oddzielającego się spodka. Tasha odpala torpedy, po czym spodek zostaje odłączony i ucieka. Część napędowa zawraca i wychodzi z warp, czekając na kulę. Podczas oczekiwania Tasha wyskakuje z genialnym pomysłem zaatakowania wroga, ale Picard zwraca jej uwagę, iż nie sposób jest walczyć z kimś, kto robi takie rzeczy. Gdy Q jest już blisko Picard nakazuje wysłać wiadomość we wszystkich językach i na wszystkich częstotliwościach, iż Enterprise-D poddaje się. Gdy kula dociera do okrętu otacza go, a załoga zostaje przeniesiona do sali, gdzie na trybunach siedzą ludzie w łachmanach. Data rozpoznaję to miejsce jako salę sądową z XXI w. Wkrótce pojawia się sędzia... to Q!!! Data do Picarda: "przynajmniej znamy sędziego". Ale okazuje się, że ten sąd to jedna wielka parodia. Sędzia jest niekompetentny, oszukuje oskarżonych, a publiczność to chmara barbarzyńców, która cały czas skanduje. Q zmusza Picarda do wzięcia odpowiedzialności za barbarzyńską stronę ludzkości. Kapitan zgadza się, ale pod jednym warunkiem, iż spojrzy się na to z dzisiejszego punktu widzenia. Ludzie niegdyś byli źli, ale teraz się zmienili, i bardzo wstydzą się swojego postępowania. Picard prosi Q o sprawdzenie działania jego załogi. "Sędzia" stwierdza, że misja 'Farpoint' będzie doskonałą okazją by wyciągnąć ostateczne wnioski. Tymczasem uwalnia "więźniów". Załoga powraca na Enterprise, gdzie O'Brien stuka w panel. Okazuje się, że nic się nie zmieniło. Część napędowa USS Enterprise-D cały czas podąża w stronę Deneb 4.

Tymczasem na Deneb 4 komandor Riker, pierwszy oficer na Enterprise-D udaje się do administratora stacji, by dowiedzieć się kilku szczegółów dotyczących konstrukcji i budowy samej stacji, gdyż wydaje się być ona doskonale dopasowana do potrzeb Floty. Na miejscu dowiaduje się, że planeta posiada ogromne złoża energii geotermicznej. Administrator częstuje go owocami z Ziemi, jednak brakuje jabłek które komandor tak lubi. W chwilę później Will zauważa misę z... jabłkami. Riker jest pewien, że jej tam wcześniej nie było. Ale po uzyskaniu zapewnień, że dostanie wszystkie dane - wychodzi. Natomiast szef stacji, Zorn, odwraca się i krzyczy na ściany, że jeżeli "on" nie przestanie to zostanie ukarany (???).

Podążając za Rikerem docieramy do centrum handlowego, gdzie doktor Beverly Crusher z jej up........ synkiem robią zakupy. Will wstępnie zapoznaje się z Crusher i pragnie jej wspomnieć o incydencie z jabłkami, gdy niespodziewanie pojawia się tkaniną, jakiej żąda doktor. Riker i Crusher postanawiają powiedzieć o tym kapitanowi. Co też wkrótce zrobią, gdyż USS Enterprise pojawił się na orbicie, ale bez spodka. Will przenosi się na podkład i udaje na mostek, gdzie najpierw przegląda zapis dotyczący Q i zapoznaje się z najnowszym zagrożeniem, a później dokonuje ręcznej reintegracji okrętu. Po zakończonej misji Enterprise orbituje swobodnie po orbicie. Później Will trafia do Picard na rozmowę, tam ostatecznie wyjaśniają sobie kilka rzeczy, m.in. to, że pierwszy oficer ma dbać o swojego kapitana łącznie z zapewnieniem mu dobrego wizerunku. Po tej rozmowie następuje uścisk dłoni i komandor udaje się na mostek. Tam okazuje się, że brakuje komandora Daty, który właśnie zajmuje się admirałem dokonującym inspekcji na Enterprise (a mających 137 lat ;-)

Data odprowadza admirała do hangaru, skąd przewiezie go promem na USS Hood. Po drodze admirał zauważa, że Data dokładnie wszystko zapamiętuje, lecz nie ma szpiczastych uszu. Android nie widzi nic złego w byciu Wolkaniem i opowiada admirałowi kim naprawdę jest - androidem. Wtedy gość komentuje to stwierdzeniem: "to prawie to samo" (czyżby McCoy???). Na koniec każe szanować ten okręt o doniosłej nazwie, gdyż on zawsze dowiezie go na miejsce...

Po odlocie USS Hood na mostku Enterprise pojawia się Q i informuje, że czas Picarda się kończy. Niestety z pozostałych 24 godzin kolejne 11 było bezowocnych. Dlatego Picard i Riker postanowili przesłać się na powierzchnię planety i "powęszyć", gdyż tajemnica budowy placówki jeszcze nie została rozwiązana. Udadzą się tam razem z komandor-porucznik Troi, którą Will już zna...

W biurze administratora Zorna Picard zadaje mnóstwo pytań dotyczących wspaniale wyposażonej stacji, jednak Bandi wyraźnie obawia się Troi - pół Betazoidki, która może odczuwać uczucia. Bandi odmawia współpracy architektonicznej i wymiany doświadczeń w ramach tej dziedziny. Uważa, że jego rodacy nie są zainteresowani budową podobnych placówek na innych planetach. Wkrótce Troi pokazuje co potrafi. Czuje, iż w pobliżu jest istota smutna, skrzywdzona. Ponieważ Zorn nie udziela żadnych pytań Picard przerywa rozmowę i wychodzi. Administrator straszy, że przekaże placówkę Ferengi, którzy na pewno są nią zainteresowani. Kapitan jednak nie robi sobie nic z jego gróźb.

Po powrocie na Enterprise Will postanawia zebrać jak największą ilość informacji o Deneb 4. Do tego celu potrzebuje Daty - androida. Udaje się do holodeku, gdzie akurat znajduje się android w tropikalnym lesie, będącym symulacją holograficzną. Tam dowiaduje się kilku rzeczy o nowym towarzyszu. Następnie udają się (po uratowaniu Wezley'a) na planetę, by zbadać tajemnicę 'Farpoint'. Razem z Troi, Tashą i Geordim błądzą po korytarzach pod placówką, by dowiedzieć się czegoś, co naprowadzi ich na trop. I w końcu znajdują: Geordi nie identyfikuje żadnego z materiałów wykonanych do budowy, a Troi doznaje kolejnego seansu: bólu i cierpienia.

Tymczasem do planety zbliża się inny okręt. Typ nieznany, dwanaście razy większy od Enterprise. Obcy zeskanowali statek i zaczęli strzelać do miasta Bandi. Komunikacja z grupą wypadową została zerwana. Will i świta starają się wydostać na zewnątrz, by porozumieć z okrętem. Gdy już wyszli na powierzchnię okazało się, że Stare Miasto jest systematycznie niszczone przez fioletowy promień. Troi, Geordi i Yar wracają na okręt, a Will i Data idą uprowadzić Zorna, by uzyskać od niego wyczerpujące informacje dotyczące obcego okrętu. Picard postanawia uzbroić Enterprise-D i namierzyć obcą jednostkę. Wtedy pojawia się Q i nazywa działania Picarda typowymi. Kapitan oczywiście żąda natychmiastowego opuszczenia okrętu. Q dalej twierdzi, że ludzkość jest barbarzyńska. Picard po raz kolejny stara mu się to wytłumaczyć - bez skutku.

Wracając do Rikera i Daty: oboje włamali się do biura Zorna, ale gdy chcieli już go zabrać ten zniknął... Troi odczuwa teraz zadowolenie, które płynie z obcego statku orbitującego wokół planety. Grupa zwiadowcza pod dowództwem Willa udaje się na niego, by sprawdzić co się dzieje. Na miejscu okazuje się, że ten okręt jest zbudowany podobnie jak stacja. Brak obwodów, mechanizmów, załogi... Troi natomiast odczuwa niechęć do mieszkańców Bandi. Data zauważa, ze okręt ostrzelał tych, którzy budowali bazę, a nie ją samą. Wkrótce odnajdują Zorna w obcym polu siłowym. Will uwalnia go przy pomocy fazera. Tymczasem na Enterprise pojawia się Q w mundurze kapitana, gotów zająć miejsce Picarda. Akurat w tym momencie łączność z grupą urwała się. Picard prosi Q o pomoc. Twierdzi, że spełni jego każde życzenie. Wtedy na mostku pojawiają się Will, Data, Troi i Yar oraz uratowany Zorn. To obcy ich tu przesłał, nie Q. Zaraz po tym obcy okręt zmiana się w kosmiczną meduzę, która kieruje się w stronę planety. Troi twierdzi, że uczucie, które odbierała pochodziły od dwóch różnych umysłów. Cała załoga zaczyna składać klocki tej układanki. Farpoint, to uwięziona obca forma życia, którą Bandi znaleźli i uratowali. W zamian wykorzystali ją jako urządzenie zamieniające energię w masę, dostarczając jej nadwyżki energii z planety, ale w takich ilościach, by obcy był od nich uzależniony. Teraz Enterprise przekaże tej formie taką ilość energii, by mogła się wyrwać i spotkać ze swoim towarzyszem. Po spotkaniu odlatują. A Q opuszcza okręt zdemaskowany przez Picarda jako twór, który zabawia się kosztem innych. A na koniec obiecuje, że jeszcze wróci (o... nie wątpię!!!).

Po złożeniu raportu Enterprise-D opuszcza orbitę Deneb 4. By badać nieznane...

Matrox



Recenzja

Pilotowy odcinek serialu "Star Trek: Następne Pokolenie" w dzisiejszych czasach może wydawać się słaby pod względem technicznym. Aż trudno uwierzyć, że pilot ten ma zaledwie 12 lat. Jednak trzeba przyznać, że mimo swojgo wieku (12 lat to baaardzo dużo dla efektów specjalnych), odcinek znany u nas jako "Gorsza Rasa" ma w sobie coś, czego brakuje wielu odcinkom niby nowoczesnego i widowiskowego "Voyagera".

"EaF" nie jest może jednym z najlepszych odcinków TNG, jednak jak na pilota jest dobry. I jako pilot serialu, i jako samodzielny film. Dla fana. A czy dla "przeciętnego" widza również? O tym za chwilę.

Oglądając "EaF" nie można się oprzeć wrażeniu, że Q, którego tu poznajemy, jest zupełnie inną postacią niż Q z późniejszych odcinków serialu. Mniej humoru, więcej poważnej groźby i nadętego wywyższania się. Osobiście bardzo się cieszę, że Q nie pozostał taki w dalszych epizodach. Miło było go poznać i... tyle, w pilocie osobnik ten jest mało ciekawy, mimo swoich możliwości.

Co poza tym? Po trochu poznajemy całą załogę USS Enterprise, oswajamy się z nimi, po pewnym czasie nawet przestajemy się uśmiechać na widok "wczesnego" Worfa.... Poznajemy też możliwości flagowego okrętu Federacji - separacja spodka, holodeki, transportery, wyrzutnie torped... Wszystko to wydaje się słabo przedstawione jak na dzisiejsze czasy.

Jeśli ktoś chciałby zacząć oglądanie Star Trek od tego właśnie odcinka, to nie polecam. Mam poważne podejrzenia, że mógłby on raczej zniechęcić potencjalną "ofiarę". Mimo że to pilot, zalecałbym obejrzenie go po wstrząsowej dawce odcinków z sezonu przynajmniej trzeciego :-) Wtedy, u "nowego" widza, mogłaby to być "miłość od pierwszego wejrzenia".

A potem, można obejrzeć także "Encounter at Farpoint", bo to w końcu początki, bo to w końcu pierwsze spotkanie z Q, bo to w końcu "lektura obowiązkowa" przed obejrzeniem finałowego odcinka serialu (są ze sobą bardzo mocno powiązane).

Tyle. Ocena: 6/10 dla fanów, 2/10 dla "nowych".

Piotr Pajerski



Pliki wideo

Zwiastun odcinka część pierwsza (3 MB)
Zwiastun odcinka część druga (3 MB)




© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!