USS Phoenix
Logo
 Informacje o odcinku
 
Serial:The Next Generation
Tytuł:Sins of the Father
Tytuł polski:Za grzechy ojca
 
Numer sezonu:3
Numer odcinka:17
Numer produkcyjny:165
Data premiery w USA:01-04-1990
Data premiery w Polsce:25-03-1998
Data gwiezdna:43685.2
 
Reżyseria:Les Landau
Scenariusz:Drew Deighan
Muzyka:Dennis McCarthy
Gościnnie występują:Tony Todd
 
Ocena odcinka:8.9
Liczba oceniających:87
Oceń w skali 1 - 10:

Opis

Gdy brat Worfa pojawia się na Enterprise, ten zostaje wciągnięty w walkę na śmierć i życie - o prawdę i dobre imię swojego rodu.



Streszczenie

W ramach programu wymiany załóg, klingoński oficer - Kurn - przybywa na pokład USS Enterprise. Wkrótce potem informuje Worfa, że są braćmi - rozdzielonymi krótko po śmierci rodziców podczas ataku Romulan na placówkę Khitomer.

Kurn mówi Worfowi, że pojawiły się nowe dowody, które wskazują na to, że ich zmarły ojciec - Mogh - pomógł Romulanom w ataku na Khitomer, podczas którego zginęło 4000 Klingonów. Aby bronić honoru rodziny, Worf staje się przed Klingońską Wielką Radą, chcąc podważyć zarzut zdrady.

Towarzyszy mu Kurn, który służy jako cha'Dlch (współobrońca) swojego brata. Podczas przerwy, kanclerz Rady - K'mpec - prosi Worfa o rezygnację z rozprawy, jednak oficer Gwiezdnej Floty odmawia. Tymczasem Kurn zostaje zraniony przez dwójkę klingońskich zamachowców po tym jak odmawia żądaniom Durasa, innego członka Rady, który chce, by Kurn zdradził Worfa.

Z powodu ran Kurna, Worf pyta Picarda, czy kapitan może być jego cha'Dlch. Zaszczycony tą prośbą Picard udaje się z Worfem na posiedzenie Rady. Tymczasem, załoga Enterprise dowiaduje się, że zapisy klingońskie o ataku zostały ostatnio zmienione - by rzucić podejrzenie na Mogha. Okazuje się, że z masakry ocalała pielęgniarka Worfa, Kahlest.

Picard odwiedza Kahlest, która twierdzi, że Mogh był lojalny wobec swoich ziomków i ruszył za prawdziwym zdrajcą na Khitomer, chcąc zapobiec atakowi Romulan. Ale kiedy Picard próbuje przedstawić zeznania Kahlest podczas posiedzenia Rady, K'mpec szorstko ucisza go i ogłasza przerwę, zanim kapitanowi udaje się udowodnić niewinność Mogha.

W prywatnej komnacie, K'mpec przyznaje, że Mogha uczyniono kozłem ofiarnym, a prawdziwym zdrajcą był ojciec Durasa. Posunięcie to miało ochronić klingońskie układy polityczne i zapobiec wojnie domowej. Kanclerz ujawnia też, że Rada nie spodziewała się, że Worf podważy zarzuty, ale skoro tak się stało, musi zostać ukarany za "zdradę" ojca - to jedyny sposób na utrzymanie wewnętrznego pokoju w Imperium. Chcąc chronić Kurna, który zostałby ukarany wraz z nim, Worf przystaje na wycofanie zarzutów i zgadza się, by Rada uznała go za tchórza, chociaż Kurn i Worf wiedzą, że honor ich rodu został podtrzymany.

Tłumaczenie: Nestor the Q
Uzupełnienia: Piotr Pajerski
Źródło: Startrek.com



Recenzja

Za honor i ojczyznę?


Szczerze przyznam,że przy ocenie tego epizodu mogę być nieco nieobiektywny jako, iż od dawna mam hopla na punkcie Klingonów - a ten odcinek właśnie im jest poświęcony. Oto na pokładzie Enterprise zagościł komandor Kurn, Klingon pełną gębą. Zadaniem załogi jest wdrożyć nowo przybyłego gościa w tajniki pracy na okręcie Federacji, on zaś z kolei ma naszą dzielną załogę nauczyć ,,jak to się robi u Klingonów" – rzecz zrozumiała zważywszy na to, że Kurn bierze udział w programie wymiany międzykulturowej. Do powierzonych mu zdań podchodzi on rzecz jasna z zapałem i sumiennością charakterystyczną dla wojowników z Qo'noS, jednak załoga nie podziela jego optymizmu, skarżą się nań wszyscy prócz Worfa. Tym ostatnim zaś Kurn wydaje się być osobliwie zainteresowany…
Powyższe streszczenie fabuły stanowi jedynie pobieżny i powierzchowny przegląd atrakcji jakie czekają widza zaznajamiającego się z ,,Sins of the Father". Odcinek ten bowiem obfituje w ciekawe zwroty akcji i interesujące zdarzenia jak także liczne smaczki, które z pewnością przykują uwagę każdego wielbiciela ,,Star Trek". Trzeba tu na przykład zaznaczyć, że kultura klingońska jest tu nie tylko ciekawym ozdobnikiem epizodu ale także, że umiejętnie wpleciono ją w interesującą fabułę. Po raz pierwszy jest ona integralnym, powiedzieć można nawet kluczowym dla całej akcji elementem składowym prezentowanej historii i przestaje być zapychaczem czasu. Jednocześnie nasza wiedza na temat obyczajów mieszkańców Imperium Klingonów zostaje znacznie poszerzona za sprawą wyobraźni oraz kulturoznawczej wiedzy Ronalda D. Moore'a , W. Reeda Morana oraz Drew'a Deighana. Ludzie ci odpowiedzialni byli za wymyślenie histori prezentowanej w ,,Sins of the Father" oraz za scenariusz do tego odcinka i udało im się nie tylko zrobić z kultury klingońskiej ważny element fabuły, uczynić ją interesującą, ale także sprawili oni, że jest ona wiarygodna w oczach widza –ja np. nie mam najmniejszych oporów przed zaakceptowaniem jej jako realnego systemu wartości wyznawanego przez hipotetyczną społeczność obcych.
Na uznanie zasługuje również autentyczny wysiłek włożony przez aktorów gościnnie tu występujących aby stworzyć ciekawe i wiarygodne postacie. Ukłony należą się więc zarówno Charlesowi Cooperowi w sugestywny sposób tworzącego jakże charakterystycznego bohatera jakim był kanclerz K'mpec, jak i Thelmie Lee kreującej przejmującą postać starej Kahlest, oraz Tonemu Toddowi grającemu dzielnego Kurn'a. Stosunkowo najmniej moją uwagę przykuł Patrick Massett jako Duras – ale pewnie dzieje się tak dlatego, że postać ta jako jedna z nielicznych jest tu dość jednowymiarowa i jednoznaczna. Wszystkim tym aktorom należą się oklaski za stworzenie intrygujących bohaterów, którzy kreowali sposób w jaki widz postrzega Klingonów.
Na równą pochwałę zasługuje strona techniczna odcinka- każdy z obcych ma odmienny, indywidualny wygląd co mocno wpływa na urealnienie całej historii i na personifikowanie poszczególnych postaci. Wygląd stolicy Qo'noS jest równie obcy co ponury – budynki sprawiają wrażenie konstrukcji wyjętych z koszmarnego snu albo będących reliktem ponurej przeszłości, zaułki są mroczne, mgliste i brudne.
W tej scenerii toczy się wciągająca fabuła, która nie tylko tyczy się zagadnienia zderzenia odmiennych kultur ale także prowadzi nas przez zawiłe spiski, meandry kilngońskiej polityki i zaskakująco finezyjnych i brutalnych pojedynków. Jedynie krwi tu nieco za mało – można jej uświadczyć jedynie w ilościach szczątkowych na wardze kapitana Picarda. Jednocześnie zaznaczyć należy, że ów mroczny nastrój i przemoc nie jest w ,,Sins of the Father" sztuką dla sztuki. Twórcy odcinka formułują bowiem ciekawe pytania: czym staje się państwo, które opiera swe istnienie na pewnych zasadach gdy owe zasady poświęca się rzekomo dla dobra tegoż państwa, czy jest uzasadnione ofiarowanie losów niewinnych obywateli w imię zachowania owego państwa?
A widz może być pewien, że kwestie te znajdą odpowiedź w następnych epizodach, bo ,,Sins of the Father" to odcinek mający wpływy na dzieje całego TNG, tak więc wstyd go nie znać. Jeśli więc nadarzy Wam się sposobność niechybnie go obejrzyjcie wojownicy, Qapla'!


Ocena : 9/10


Autor: Picard





© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!