USS Phoenix
Logo
 Informacje o odcinku
 
Serial:Voyager
Tytuł:Endgame II
 
Numer sezonu:7
Numer odcinka:26
Numer produkcyjny:272
Data premiery w USA:23-05-2001
 
Muzyka:Jay Chattaway
 
Ocena odcinka:9.9
Liczba oceniających:6504
Oceń w skali 1 - 10:

Streszczenie

Zaczyna się, jakby był to koniec odcinka, a nie początek. San Francisco, mnóstwo fajerwerków, zgromadzona licznie publiczność, pięknie oświetlony most Golden Gate, no i Voyager - przelatujący z gracją obok wspomnianego mostu. Więc wrócili! Jednaże już za chwilę okazuje się, że to tylko program telewizyjny - nadany... w dziesiątą rocznicę "triumfalnego powrotu Voyagera na Ziemię po podróży, która trwała... 23 lata."

Telewizję ogląda samotnie i w ciemnym pokoju Kathryn Janeway. Włosy ma białe niczym wiedźmin Geralt, a twarz poznaczyły nowe zmarszczki. Chociaż zmarszczek tych nie jest tyle, ile możnaby się spodziewać po kobiecie w okolicach siedemdziesiątki - widać w przyszłości chirurgia plastyczna poczyniła znaczące postępy. Albo Janeway spędziła nieco czasu na planecie Ba'ku. Ale to chyba nieistotne.

Załoga Voyagera obchodzi dziesiątą rocznicę powrotu tak, jak pewnie każdą wcześniejszą - na wspólnym przyjęciu. Widzimy rzesze ludzi ubranych w futurystyczne mundury Floty, znane już z finalu TNG i z odcinka DS9: The Visitor. Jest tu i kapitan Floty Harry Kim, i córka Naomi Wildman o imieniu Sabrina, i łysawy nieco Tom Paris - autor holopowieści, starzejąca się z wdziękiem Torres - przedstawiciel Federacji przy Najwyższej Radzie, a także niezmieniony ani trochę Doktor z małżonką (!). Jest też oczywiście admirał Kathryn Janeway. Z rozmowy tej ostatniej z Harrym dowiadujemy się, że Tuvok ma się nie najlepiej... Harry przeprasza też, że nie był na pogrzebie - póki co, nie wiemy czyim...

Janeway i B'Elanna siedzą sobie na uboczu. Rozmowa obu pań dotyczy polityki. Okazuje się, że Janeway poprosiła Torres o wstawiennictwo w Najwyższej Radzie, odnośnie spotkania z niejakim Korathem. Dowiadujemy się też, że admirał wysłała na jakąś tajną misję córkę Toma i B'Elanny.

Rozmowę przerywa Reg Barclay - teraz w stopniu komandora i wygladający niemal jak McCoy w pilocie The Next Generation, który po krótkiej mowie proponuje toast - za Podroż. Janeway dodaje jeszcze "I za tych, którzy nie mogą świętować dziś z nami"...

Przenosimy się do Centrum Łączności Floty, gdzie Barclay rozpoczyna wykład na temat Borga. Gościem specjalnym jest osoba, która o Borgu napisała książkę - admirał Janeway. Jeden z obecnych na sali kadetów zadaje jej pytanie o Siedem z Dziewięciu... Temat ten jest dla pani admirał wyraźnie bolesny... Kłopotliwe milczenie przerywa oficer, który informuje Janeway o przekazie od Miral Paris.

Przez chwilę rozmawiają o jakimś urządzeniu, będącym w posiadaniu Klingonów - Janeway informuje córkę Parisa i B'Elanny, że wkrótce spotka się ze wspomnianym wcześniej Korathem...

Janeway odwiedza Tuvoka, który faktycznie nie czuje się najlepiej. Leży na podłodze szpitalnego pokoju i zawzięcie coś pisze. Spotkanie nie trwa długo - Janeway przyszła się pożegnać...

Następny w kolejce jest Doktor, tyle że to on odwiedza panią admirał. Bada ją szybko, a Janeway prosi go o sporą dawkę niedawno wynalezionego specyfiku, który chroni przed promieniowaniem tachionowym. Doktor prosi o wyjaśnienia, jednak Janeway zasłania się tajemnicą służbową.

Kolej na Barclaya, który najwyraźniej wie, co Janeway planuje. Przekazuje pani admirał bliżej niesprecyzowane dane, zalatwił jej też wahadłowiec. Oraz termos swieżej herbaty (!).

I jeszcze jedna rozmowa, choć dość jednostronna... Janeway "rozmawia" z kimś pochowanym wśród drzew... Owym kimś okazuje się Chakotay, zaś ze słów Janeway można wywnioskować, że również Siedem nie przeżyła podróży... "Pociesza" jednak swego byłego pierwszego oficera - jeśli jej misja się powiedzie, być może sprawy ułożą się lepiej.

Przenosimy się dwadzieścia kilka lat wstecz - do czasów, które dla Voyagera zwykle są "teraźniejszoscią". Tom i B'Elanna przeżywają kolejny fałszywy alarm porodowy, załogant Chell chce przejąć kuchnię po Neelixie (który, jak pamiętamy, wysiadł z Voyagera dwa odcinki wcześniej), Chakotay urządza sobie w ładowni piknik z Siedem, Tuvok gra z Ichebem w kal-toh - i przegrywa, co go dość mocno niepokoi. Udaje się do ambulatorium, gdzie dowiadujemy się, iż Tuvok cierpi na bliżej nie określoną chorobę. Póki co Doktor może stabilizować jego stan, ale... A propos gier - Siedem (widać już po pikniku) gra sobie z Neelixem w kadis-kot - rachunek za rozmowy zamiejscowe będzie pewnie spory, bo oczywiście gadają sobie przez podprzestrzeń (Neelix zresztą podpytuje Siedem o jej randkę z Chakotayem). Miła rozmowa zostaje jednak przerwana przez czujniki, które meldują o obecności tunelu podprzestrzennego (a właściwie - dużej liczby tuneli) w pobliskiej mgławicy. Oczywiście Voyager właśnie tam się udaje - załoga jest pełna nadziei, że któryś z tuneli prowadzi do Kwadrantu Alfa...

Powrót do przyszłości. Tuvok dostaje kota i rzuca wyposażeniem pokoju. Uspokaja go Doktor, który ze słów Tuvoka wnioskuje, że Janeway nie zamierza wrócić z misji, na którą się wybrała. Doktor bierze więc na spytki Barclaya, który nie jest zbyt dobrym kłamcą...

Janeway przybywa swoim wahadłowcem (wygląda jak zwykły wahadłowiec, lekko tylko przebudowany) na miejsce spotkania z Klingonami. Najwyraźniej miała z nimi jakąś umowę, jednak szef Klingonów - niejaki Korath - chce w zamian za swoje urządzenie generator osłon z wahadłowca Janeway. I niestety - z interesu nici...

Voyager wlatuje we wspomnianą wcześniej mgławicę. Czujniki robią psikusy, Tom leci niemal na ślepo. I w chwilę później mało nie rozbija Voyagera o... sześcian Borga. Mijają się dosłownie o włos. Janeway nakazuje odwrót.

Borg jednak zauważa okręt Federacji i kolektywny głos informuje o zamiarze asymilacji. Ucisza go głos pojedynczy - Królowa Borga nie chce asymilować Voyagera (tu mała ciekawostka - w Endgame w roli Królowej wystepuje Alice Krige, czyli Królowa z First Contact, zamiast dotychczasowej "voyagerowej" Królowej, którą grała Susanna Thompson - jednak najwyraźniej jest to wciąż ta sama Królowa :), ale "będzie mieć na niego oko"...

Załoga Voyagera tymczasem przegląda zapisy sensorów i wychodzi im, że w mgławicy siedzi sobie przynajmniej czterdzieści siedem sześcianów Borga. Harry upiera się, że warto spróbować dotrzeć do tuneli (namawia do tego także Toma), jednak bez powodzenia. Tak więc Voyager zostawia mgławicę za sobą i znów mamy dzień jak co dzień - Siedem z Chakotayem się migdalą i takie tam...

Tymczasem w przyszłości Janeway wraca do Klingonów mowiąc, iż odda im swój generator osłon. Chce jednak najpierw zbadać urządzenie, które ma kupić. Klingoni się zgadzają, no i pani admirał przesyła się na swój prom, zabierając im owo urządzenie sprzed nosa. Klingoni rzucają się na prom swoimi Negh'Varami (i to dwoma), jednak pani admirał każe "uruchomić pancerz". Powinno się to nazywać "Batmobile mode" albo "Viper mode". Jeśli kojarzycie, jak wyglądały pancerze któregoś z tych pojazdów, to możecie sobie wyobrazić podobny numer w wykonaniu wahadłowca. Pancerz ów jest widać skuteczniejszy niż osłony, bo ostrzał klingońskich okrętów nie robi na pani admirał większego wrażenia. Warp sześć i żegnajcie Klingoni.

Jednakże gdy Janeway dolatuje do swojego punktu docelowego, zjawia się okret Federacji (ładny zresztą), pod dowództwem kapitana Kima. Doktor wyciągnął z Barclaya plan pani admirał i podkablował sprawę Kimowi, który chce teraz swą dawną kapitan powstrzymać. Jednakże ostatecznie daje się namówić, by jej pomóc...

Na Voyagerze Siedem i Chakotay znów "randkują", tym razem włączając w plan zajęć pocałunek. Jednakże jak to zwykle bywa, zostają w tym momencie wezwani na mostek. Okazuje się, że przed okrętem pojawiła się nie wiadomo skąd wyrwa temporalna. I póki co, nie bardzo wiadomo co z tym fantem zrobić.

Kapitan Kim i admirał Janeway poczyniają ostateczne przygotowania do podróży w czasie. Leci tylko Janeway, więc oczywiście następuje czułe pożegnanie. Kim się zmywa, a pani admirał rusza do akcji. Jednakże nim odpala swoje urządzenie, pojawiają się dwa okręty klingońskie. Pancerza nie można akurat uruchomić, więc Janeway wzywa kawalerię - Rhode Island (tak się nazywa okręt Kima) jest niedaleko, więc zaraz przybywa z pomocą. Janeway uruchamia generator tachionowy (tzn. to ustrojstwo, które podkradła Klingonom). Pojawia się wyrwa temporalna...

Po drugiej stronie tejże wyrwy Tuvok wykrywa strzelaninę klingonską i wylatujący ze zjawiska federacyjny wahadłowiec. Gdy na ekranie pojawia się admirał Janeway, kapitan Janeway jest zrozumiale zdziwiona, jednakże robi to, co tamta jej każe (tzn. zamyka wyrwę temporalną, nim przelecą przez nią Klingoni). Pani admirał informuje panią kapitan, że zamierza zabrać Voyagera do domu... Owo oświadczenie słyszy jednak także Królowa Borga.

Na pokładzie Voyagera admirał Janeway łamie wszelkie temporalne dyrektywy, opowiadając kapitan Janeway o tym, co przeżyła... Opowiada też o napotkanej niedawno borgowej mgławicy - gdyż tamtędy faktycznie można wrócić do domu. Jednak kapitan jest sceptyczna - nie chce tak od razu ryzykować. Najpierw decyduje się przebadać panią admirał (na wypadek, gdyby była jakaś podstawiona ;) ) i jej wahadłowiec.

Do ambulatorium przychodzi Siedem, na którą pani admirał wyraźnie nie może się napatrzeć. Siedem melduje, że maskowanie wahadłowca admirałowej jest niekompatybilne, ale viperowy pancerz da się zamontować na Voyagerze - co też wkrótce zostaje zrobione.

Gdy Siedem się regeneruje, kontaktuje się z nią Królowa Borga, probując wyciagnąć z niej informacje na temat zamiarów Janeway (obydwu). Ostrzega też Siedem, że jeśli Voyager wleci w mgławicę, zostanie zasymilowany.

Admirał Janeway nie przejmuje się pogróżkami Królowej. I jej pewność siebie przekonuje kapitan Janeway. Wkrótce potem Voyager wlatuje w mgławicę - z uruchomionym pancerzem.

Królowej się ten widok nie podoba, ale cóż... Nasyła na Voyagera trzy sześciany. Ich ostrzał nie robi jednak większego wrażenia na opancerzonym okręcie. No, prawie. Borg umie się przystosowywać, więc po paru chwilach tak silnego ostrzału, pancerz zaczyna słabnąć. Czas na drugą zabawkę z przyszłości - torpedy transfazowe. Dwie niszczą jeden sześcian, trzecia drugi. Królowa wie kiedy się wycofać - trzeci sześcian skrywa się w mgławicy.

Voyager dolatuje do centrum mgławicy i znajduje źródło niezwykłych odczytów. To nie tunele podprzestrzenne. To olbrzymi kompleks Borga - węzeł transwarp - coś w stylu borgowego lotniska Heathrow, gdzie krzyżują się kanały transwarp z całej okolicy.

Admirał Janeway nakazuje wlot w jeden z tych kanałów, jednak kapitan Janeway się nie zgadza. Każe wycofać się z mgławicy - a Tom wykonuje jej rozkaz.

Okazuje się, że kapitan Janeway wpadła na pomysł zniszczenia węzła transwarp. Admirał Janeway uważa to za niemożliwe i próbuje przekonać swoją młodszą wersję do działania zgodnie z pierwotnym planem. Przypomina jej sprawę stacji Opiekuna, a gdy to nie działa, wyciaga ciężką broń - Siedem zginie. Za trzy lata. A nim dotrą do domu, zginie jeszcze 22 członków załogi. Admirał mówi jej też o chorobie Tuvoka. W domu jest na to lekarstwo, ale jeśli nie skorzystają z kanału transwarp, nie zdążą podać mu go na czas.

Tuvok próbuje bagatelizować swój problem, Siedem dowiaduje się od admirałowej o swojej śmierci i takie tam. Dzień jak co dzień ;-)

Ostatecznie jednak zwycięża pomysł kapitan Janeway. Tuvok i Siedem mają pomysł, jak zniszczyć wezęł transwarp i dotrzeć do domu... A gdy admirał Janeway widzi, jak oficerowie wznoszą toast za Podróż, zmienia zdanie i przyłącza się do ich działań.

Powstaje więc nowy plan. Admirał Janeway leci swoim wahadłowcem do węzła i skacze w transwarp. Kapitan Janeway zaś szykuje się do ataku na węzeł, Chakotay i Siedem przeżywają mały kryzys w związku z informacjami o możliwej śmierci Siedem, a B'Elanna zaczyna rodzić...

Królowa wie, co się dzieje. Jednak jest mocno zdezorientowana, gdy tuż obok pojawia się admirał Janeway. Królowa próbuje ją zasymilować, jednak okazuje się, iż Janeway tak naprawdę tu nie ma - kontaktuje się z Królową dzięki interfejsowi nerwowemu ze swojego promu. Janeway targuje się z Królową - mówi, że nie popiera próby zniszczenia węzła i oferuje Królowej dane o torpedach transfazowych Voyagera. W zamian chce, by sześcian zaciągnął Voyagera do Kwadrantu Alfa. Królowa się zgadza, ale podbija stawkę - chce promu Janeway i jego bazy danych. Gdy admirał się nie zgadza, Królowa okazuje się być lepszym graczem - udało jej się namierzyć sygnał Janeway, i nim ta włączyła pancerz, przesłała ją do swojej komnaty (gdyż Janeway nadawała dosłownie z podwórka Królowej). Gdy admirał odmawia odpowiedzi na pytania Krolowej, ta ją asymiluje.

Voyager wlatuje w kanał transwarp. Kolektyw wysyła pościg, jednak coś jest nie tak. Królowa wyraźnie cierpi - okazuje się, że admirał Janeway miała asymilację w planie. Królowa wchłonęła też antyborgowy patogen (pewnie ten, którym był niegdyś zarażony Icheb). Kontrola nad Kolektywem zostaje zakłócona. Tymczasem Voyager niszczy węzeł transwarp i ucieka przed falą uderzeniową. Królowa zaczyna się rozpadać, słuchając komentarzy ledwie żywej admirał Janeway. Ostatnim wysiłkiem wysyła za Voyagerem jedną kulę, która zdążyła już przejąć przyszłościową technologię pancerza. Królowa pada na podłogę, umierając w mało efektowny sposób. Efektowna jest za to eksplozja jej siedziby - olbrzymi unikompleks przestaje istnieć w kilka sekund.

Ujście kanału transwarp, którym leci Voyager, otwiera się niespełna rok świetlny od Ziemi, co oczywiście nie może ujść uwadze Gwiezdnej Floty.
Przewidując inwazję Borga, wysyła na te współrzędne wszystko, co jest w okolicy (ledwie osiemnaście okrętów - jakieś Galaxy, Excelsior, Prometheus, Nebula i takie tam).

Tymczasem w kanale transwarp sytuacja nie wygląda różowo. Kula niemal dogoniła Voyagera i otwiera "garaż", by go pochłonąć. Jedynym sposobem na ucieczkę może być zwrot w inny kanał, który jednak prowadzi z powrotem do Kwadrantu Delta.

Z ujścia kanału wylatuje kula. Ani śladu Voyagera. Zgromadzona armada otwiera ogień do jednostki Borga, jednak bez większego efektu - kula ma już pancerz. Nie ma go jednak wewnątrz, a właśnie tam znajduje się Voyager. Odpowiednio wycelowana torpeda transfazowa rozsadza kulę od wewnątrz, a opancerzony Voyager bez większych uszkodzeń leci na spotkanie z Flotą. "Udało nam się", komentuje zaskoczona Janeway. Po chwili wywołuje ich admirał Paris, witając dzielną załogę w domu.

Pozostaje jeszcze tylko jedna sprawa. Doktor wywołuje mostek, a w tle słychać płacz dziecka. Janeway ma trochę serca i puszcza Toma do ambulatorium.
Następnie czyni ostatni, heroiczny wysiłek by nie dolecieć do domu i sadza za sterem okrętu Chakotaya. Ostatnie ujęcie pokazuje Voyagera zbliżającego się do Ziemi w asyście innych okrętów, możemy więc jedynie mieć nadzieję, że Chakotayowi udało się rozbić statek przy lądowaniu ;-)


Pliki wideo

Zwiastun odcinka (5 MB)




© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!